ZWYCIĘSKA 'WOJNA z GRUNWALDEM"

2 marca 2013 | 23:38

Więcej informacji na temat ZWYCIĘSKA 'WOJNA z GRUNWALDEM"
znajdą Państwo w poniższej wiadomości.


piłka reczna - i liga

ZWYCIĘSKA WOJNA z GRUNWALDEM 

Do meczu z Grunwaldem malborscy szczypiorniści przystępowali w roli faworyta. Potwierdzały to nie tylko pozycje, jakie po osiemnastu kolejkach oba zespoły zalmowały w tabeli oraz przemawiające z Polskim Cukrem większe doświadczenie zawodników ale i przedmeczowe typowania „ekspertów od szczypiorniaka”. Grunwald natomiast przyjeżdżał do Malborka z nadzieją na korzystny rezultat, który pozwli przywrócić cień nadziei na uniknięcie walki o utrzymanie się w lidze w drodze gier barażowych. Okoliczności te stały się podstawą do tego aby sobotnią malborsko – poznańską konfrontację na parkiecie określić jako „wojnę z Grunwaldem”. Ta przysłowiowa wojna zakończyła się wysokim, bo dwunastobramkowym zwycięstwem podopiecznych Igora Stankiewicza. Pełna pula punktowa została w Malborku.

Znamiona „wojny” mecz Polskiego Cukru z Grunwaldem posiadał jedynie w pierwszej połowie, kiedy to na tablicy wyników bardzo często widniało jednobramkowe prowadzenie zespołu malborskiego lub remis a w 15 minucie na kilkadziesiąt sekund pojawiło się nawet jednobramkowe prowadzenie gości.

Mecz zaczął się od prowadzenia malborczyków 3:0 w trzeciej minucie meczu. Przez kilka następnych minut większą skuteczność zaprezetowali goście. Dodać przy tym trzeba, że przyczyniło się do tego kilkukrotne „obijanie” poznańskiego bramkarza oraz słupków i poprzeczki bramki gości. Skutkiem zawodzącej skuteczności rzutowej zawodników malborskich było to, że w 12 minucie meczu poznanianie po raz pierwszy doprowadili do remisu, a trzy minuty później uzyskali jedną bramkę przewagi.

W drugim kwadransie pierwszej części, do 27 minuty (14:14) mecz przebiegał na zasadzie „bramka za bramkę”. Na początku trzydziestej minuty, po dwóch efektownych bramkach Marka Boneczki i jednej Wojciecha Lipińskiego podopieczni Igora Stankiewicza p[rwadzili różnica trzech trafień. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do gości, którzy dzięki bramce Roberta Foglera schodzili do szatni z dwoma bramkami straty.

Od początku drugiej połowy zespół malborski zaczął systematycznie „budować” bramkową przewagę, ktróra do połowy 55 minuty meczu utrzymywała się na poziomie pięciu – sześciu trafień.

Końcówka spotkania należała już tylko do zespołu malborskiego. Do syreny kończącej spotkanie bramki zdobywali ju ż tylko zawodnicy spod znaku POLSKIEGO CUKRU, aby ostatecznie odnieść zwycięstwo różnicą dwunastu bramek.

Próbując dokonać oceny występu zawodników malborskich trzeba stwierdzić, że poza małymi wyjątkami, wszyscy występujący na parkiecie zawodnicy rozegrali dobre zawody i nawet nieco obniżona rzutowa precyzja i koncentracja Łukasza Cieślaka nie przeszkodziła mu na zdobycie 4 bramek, które zapewne pozwolą mu na utrzymanie pozycji lidera tabeli strzelców w Grupie A I ligi. Wysoko za mecz z Grunwaldem należy ocenić również najbardziej doświadczonych zawodników jak Bartosz Walasek, Łukasz Cielątkowski, Mariusz Babicki i Marek Boneczko. Ten kwartet + wspomniany wyżej Łukasz Cieślak zdobył dla zespołu malborskiego ogółem 31 bramek.

Bardzo udanie w barwach malborskiego klubu zadebiutował również oczekiwany na parkiecie od początku rundy wiosennej – zdobywca 4 bramek Damian PIÓRKOWSKI.

Nie należy też zapominać o wielu bardzo udanych i efektownych interwencjach bramkarskich Radka i Przemka Kądzielów.

 

POLSKI CUKIER-POMEZANIA - WKS GRUNWALD Poznań 38 : 26 (17:15)

POLSKI CUKIER: R. Kądziela, P. Kądziela – Cielątkowski – 6 bramek , B. Walasek – 8 , K. Bujnowski – 1 , Ł. Cieślak – 4 , D. Piórkowski – 4 , M. Babicki – 6 , M. Derdzikowski – 1 , W. Lipiński – 1 , M. Boneczko – 7 oraz M. Hanis, któremu jako jedynemu z obecnych na parkiecie nie udało się pokonać bramarzy gości.

Kary: 8 minut ; rzuty karne – 3 / 3

WKS GRUNWALD: M. Pietrowski , P. Kulczyński – Ł. Wachowiak – 1 bramka , J. Przybylski – 6 , R. Fogler – 4 , M. Tyc - 1 , J. Tomiak – 3 , I. Żak – 9 , K. Dutkiewicz – 2 oraz A. Guraj , Ł. Koligat , W. Kurek i R. Walczak.

Kary: 8 minut ; rzuty karne – 4 / 4.

Przebieg meczu:

1-5' - 1:0, 2:0, 3:0, 3:1, 4:1, 4:2 ;

6-10' - 5:2, 5:3, 5:4(k), 6:4, 6:5 ;

11-15' - 6:6, 7:6, 7:7, 7:8 ;

16-20' - 8:8, 9:8, 9:9, 10:9, 11:9, 11:10 ;

21-25' - 11:11, (k)12:11, 12:12(k), 13:12, 13:13, 14:13 ;

26-30' - 14:14, 15:14, 16:14, 17:14, 17:15 ;

31-35' - 18:15, 18:16, 19:16, 20:16, 20:17, 21:17 ;

36-40' - 22:17, 22:17, 22:18, 23:18, 23:19 ;

41-45' - 24:19, 25:19, 25:20(k), 26:20, 26:21 ;

46-50' - 26:22(k), 27:22, (k)28:22, 29:22, 29:23 ;

51-55' - 30:23, 31:23, 31:24, 31:25, 31:26, 32:26 ;

56-60' - 33:26, (k)34:26, 35:26, 36:26, 37:26 38 : 26.

Po zwycięstwie z Grunwaldem zespół malborski samodzielnie zajmuje trzeci stopień podium z przeweagą 2 punktów nad olsztyńską Warmią.

Na innych parkietach nie obyło się bez niespodzianek, bo poza meczem w Gdańsku, gdzie pewne pięciobramkowe zwycięstwo odniosło Wybrzeże – wszędzie zwycężali goście.

W Wlosztynie – co nie jest niespodzianką - wygrał lider z Legionowa.

Pozostałe trzy mecze już za niespodzianki można uważać.

W Warszawie pierwsze swoje wiosenne zwycięstwo – i to na obcym terenie, wywalczyła KAR-DO SPÓJNIA Gdynia ; W Lesznie tamtejszy REAL-ASTROMAL uległ gdańskiemu SMS-owi , a w Elblągu zmtywowany remisem w poprzedniej kolejce z Polskim Cukrem VETREX-SOKÓŁ różnicą dwóch bramek pokonał WÓJCIKA MEBLE.

Oto pozostałe wyniki XIX kolejki:

KPR Wolsztyniak Wolsztyn - KPR Legionowo – 29 : 34 (15:16)

Real Astromal Leszno - SMS ZPRP Gdańsk – 31 : 32 (13:17)

Meble Wójcik Elbląg - Vetrex Sokół Kościerzyna – 22 : 24 (10:13)

Wybrzeże Gdańsk - Warmia-Traveland Olsztyn – 29 : 24 (17:13)

AZS Uniwersytet Warszawski - Kar-Do-Spójnia Gdynia – 22 : 25 (9:12)

t.g.


Zdjęcia ZWYCIĘSKA 'WOJNA z GRUNWALDEM"


Komentarze

do BIGOSA

Bigos, czego Ty chcesz od Walaska ??? Przecież on był najskuteczniejszy - zdobył 8 bramek. Celownik Cieslaka faktycznie był trochę rozregulowany - szczególnie w pierwszej połowie, ale w drugiej chociaz mało strzelił, to jego dogrania do strzałów były najwyższej marki. Może troszkę byłes na innym meczu ???

Bigos

No w tym meczu bardzo z dobrej strony pokazał się Piórkowski i Cielątkowski trochę gorzej Walasek i Cieślak ale to tylko dlatego bo nie mogli wyregulować celowników. Ogólnie bardzo dobry mecz dla oka :D

Kibic

Brawo Panowie oby tak dalej. Powodzenia w kolejnych meczach.


Partnerzy | Kontakt