Kadrowicz Potoczny ciężko trenuje

2 stycznia 2015 | 22:37

Więcej informacji na temat Wolne .. ale nie dla wszystkich
znajdą Państwo w poniższej wiadomości.


piłka ręczna

Wolne … ale nie dla wszystkich
Potoczny ciężko trenuje

Szczypiorniści większości zespołów korzystają jeszcze z możliwości odpoczynku od wspólnych i z całą pewnością intensywnych treningów jakie czekają ich w krótkim okresie przygotowań do rewanżowej rundy sezonu 2014/2015. Z przerwy świąteczno – noworocznej, podczas której realizowany jest indywidualny program treningowy, korzystają również szczypiorniści POLSKIEGO CUKRU POMEZANII. Przerwa ta jednak kończy się już za kilka dni. Pierwszy tegoroczny wspólny trening zaplanowany bowiem został na środę 7 stycznia. Czasami jednak bywa tak, że nie wszyscy maja możliwość z takiej przerwy skorzystać.

W tym przypadku chodzi o zawodnika, który uprawniony jest do reprezentowania dwóch klubów – malborskiego POLSKIEGO CUKRU-POMEZANII i kwidzyńskiego MMTS-u. Nie sposób wytypować błędnie – chodzi oczywiście o Michała POTOCZNEGO, na którym oprócz występów na parkietach ligowych ciążą jeszcze obowiązki członka Kadry Narodowej Młodzieżowców prowadzonej przez Damiana Wleklaka i Marcina Lijewskiego.
Potoczny przerwę w rozgrywkach ligowych ma wypełnioną właśnie obowiązkami kadrowicza. Zaledwie dwa dni po ostatnim meczu ligowym Michał udał się do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie uczestniczył w zgrupowaniu kadry młodzieżowców przed Międzypaństwowym Turniejem ODLEWNIA CUP 2014 rozgrywanym w dniach 19-21 grudnia ub. roku. W turnieju, oprócz polskiej kadry wzięły udział młodzieżowe reprezentacje Rosji i Rumunii oraz gospodarze – KSZO-ODLEWNIA Ostrowiec. Zwycięzcą turnieju została kadra polskich Młodzieżowców, która wygrała wszystkie trzy mecze. Bardzo dobrze w tych meczach spisywał się zdobywca 14 bramek - Michał Potoczny, który został jednocześnie uznany najlepszym zawodnikiem turnieju.
Oto wyniki meczów polskich kadrowiczów:
KSZO - POLSKA 30 : 34 - Potoczny 4 bramki ;
POLSKA - RUMUNIA 24 : 23 – Potoczny 4 bramek ;
POLSKA – ROSJA 35 : 30 – Potoczny 6 bramek.

Na spędzenie świąt z rodziną Michał miał zaledwie kilka dni. 27 grudnia musiał bowiem stawic się w Pruszkowie, gdzie realizowany był kolejny etap przygotowań do zbliżającego się turnieju eliminacyjnego do tegorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Po czterodniowym zgrupowaniu miał zaledwie dwudniową przerwę na przywitanie Nowego Roku. W piątek bowiem 02. stycznia (w dniu kiedy piszę tą informację) Michał Potoczny musiał stawić się ponownie w Pruszkowie skąd razem z kadrą udał się do Szwajcarii na towarzyski dwumecz ze szwajcarską młodzieżówką. Mecze z reprezentacją Szwajcarii podopieczni Damiana Wleklaka rozgrywać będą w sobotę i niedzielę 3. i 4. stycznia.
Po powrocie ze Szwajcarii dużo czasu na odpoczynek, i pewnie na udział w pierwszych treningach w Malborku Michał miał nie będzie. Priorytetem dla Naszego i MMTS-u zawodnika będzie bowiem rozgywany w Ostrowcu w dniach 09-11 stycznia 2015r. turniej kwalifikacyjny do Młodzieżowych Mistrzostw Świata z udziałem reprezentacji Francji, Macedonii, Czech i Polski. Do turnieju finałowego, który rozgrywany będzie w Brazylii, awansuje tylko zwycięzca turnieju w Ostrowcu. Życzymy więc polskiej młodzieżówce a Michałowi w szczególności samych zwycięstw i oczywiście awansu do Finałów Młodzieżowych Mistrzostw Świata.

Wróćmy natomiast do zespołu malborskich pierwszoligowców. Jak już wspominałem na pierwszym tegorocznym treningu podopieczni Igora Stankiewicza spotykają się w środę 07. stycznia i czeka ich kilkanaście dni „treningowej harówki”. Runda rewanżowa zaczyna się bowiem już 24 stycznia wyjazdowym dla naszego zespołu meczem z MKS-em Brodnica. Tydzień później nasz zespół pojedzie do Gdyni na mecz z rewelacja rundy jesiennej KAR-DO SPÓJNIĄ . Na parkiecie malborskim nasi szczypiorniści zainaugurują rundę rewanżową dopiero w dniu 07. lutego goszcząc zespół MKS-u Poznań.
Jak już informowaliśmy na pierwszym tegorocznym treningu pojawi się „nowa twarz” zespołu malborskiego, czyli pozyskany z Elbląga Maciej Dawidowski.
Nie wykluczone również, że z zespołem będzie jeszcze jeden nowy zawodnik, który w malborskiej kadrze ma zastąpić nie tylko Bartosza Starzyńskiego, ale stanowić pełnowartościowego zmiennika dla Łukasza Cielatkowskiego, który w meczy z KPR Legionowo doznał kontuzji barku. Poniewaz w tym przypadku trwają jeszcze „transferowe negocjacje” - ujawnianie nazwiska potencjalnego kolejnego „Nowego” pozostawię do zakończenia rozmów.
Najprawdopodobniej w najbliższych dwóch – trzech dniach będę mógł również podać terminy oraz rywali w planowanych meczach sparingowych.

Proszę więc o cierpliwość.

t.g.

 


Komentarze

g.d

Michal do boju! Pozdro 600

a.

Nie do końca rozumiem, o czym tu dyskutować. Wspomniałam o turnieju po nowym roku, link i info tutaj: http://handballplock.pl/petra-triumfuje-w-broschure-beach-handball/ Działo się na dniach, w Szwajcarii grała Petra. Nie wiem, co ma do tego kadra.

t.g.

Odnosząc się do niektórych zamieszczonych tu "głosów w dyskusji", m.in. do wpisu pod nickiem "Gość" chcę poinformować, że w SPR POLSKI CUKIER-POMEZANIA nie ma funkcji RZECZNIKA PRASOWEGO. W związku z tym nikt nie musi "chować głowy w piasek" - no chyba że autorzy tych nic nie mających rzeczywistością wpisów. Jeżeli natomiast chodzi o Mariusza BABICKIEGO , wszyscy "szukający dziury w całym" powinni wiedzieć, że pod koniec poprzedniego sezonu Mariusz nosił się z zamiarem zakończenia kariery zawodniczej. W związku z jego zamiarami Zarząd SPR był przygotowany na to, żeby Mariuszowi zorganizować "pożegnalną fetę" podczas jednego z pierwszych meczów sezonu 2014/2015 tak, jak to miało miejsce w przypadku Dariusza Kawczyńskiego. M. Babicki był nawet na liście zawodników do potwierdzenia i przedłużenia prawa do reprezentowania SPR w bieżącym sezonie. Sprawy natomiast rozwinęły się nieco inaczej i Mariusz zdecydował się na reprezentowanie barw drugoligowego MKS-u Grudziądz. CHWAŁA MU ZA TO, że czuje się na siłach kontynuować karierę zawodniczą. Zarząd SPR podziękował Mariuszowi za jego ogromny wkład w rozwój i popularyzację malborskiej piłki ręcznej oraz w sukcesy jakie malborski zespół w swojej historii zanotował. Nikt z zarządu nie ma zamiaru tych zasług umniejszać. Zwyczajem w sporcie natomiast jest, że "pokazowe fety" organizuje się zawodnikom, którzy decydują się na zakończenie kariery zawodniczej. W tym przypadku jest nieco inaczej. Kończąc wyrażam nadzieję, że ta czcza dyskusja w "poszukiwaniu dziury w całym" zostanie zakończona.

Gość

O tym fakcie było wiadomo, już dawno, bo oprócz Marcina M. do kadry był powołany również Wojtek Lipiński, który nie jest już dawno (od ponad pół roku)Zawodnikiem Pomki. No i oczywiście nie chodziło tu o Petrę, a o Młodzieżową reprezentację piłki plażowej. Z Petry grało pięciu zawodników. Zatem czytaj uważnie młoda.

a.

oczywiście, że chodziło o piłkę plażową, wydawało mi się, że podanie takiej informacji na forum kibiców nie wymaga rozwijania i głębszego komentarza, bo kto śledzi, ten wie... I młoda, a nie młody, jakby co ;p

Gość

A co na temat Mariusza ma do powiedzenia słynny rzecznik prasowy malborskiej piłki ręcznej. Pewnie też, jak klub kibica włożył głowę w piasek. hi hi ha ha

Do a.

Gdzie Ty to wyczytałeś? Oj młody, młody,"robisz se jaja",albo nie doczytałeś, że chodziło o turniej piłki plażowej.

Kibic inny, do kibica

To że Mariusz nie "kończył kariery" jak napisałeś, niczego nie zmienia. W ubiegłej rundzie jeszcze był w składzie,był zdrowy, a nie grał.Rozumiem, mógł trenerowi nie pasować do koncepcji taktycznej. Ale jak grał, rzucał wiele bramek, to był dobry i co? Nie zasłużył nawet na skromny upominek i kilka słów podziękowania od zarządu ? Co zrobił w tym temacie klub kibica? Pokażdej jego bramce skandowali "Mariusz Babicki"a teraz schowali głowy w piasek. Masz rację "kibic drugi" wielki wstyd i to dla nas wszystkich.

a.

W międzyczasie Petra Płock z Marcinem Miedzińskim wygrywa turniej w Szwajcarii, gratulacje :))

dziedzic

Hmm ja obstawiam, że rywalem w sparingach będzie Kwidzyn ( to już tradycja chyba ) :D I pewnie Gdynia bądź Kościerzyna

pokaż więcej komentarzy

Partnerzy | Kontakt