Komplet punktów cieszy, ALE ...

12 września 2015 | 23:05

Więcej informacji na temat ZWYCIĘSKA INAUGURACJA
znajdą Państwo w poniższej wiadomości.


piłka ręczna

ZWYCIĘSKA INAUGURACJA
KOMPLET PUNKTÓW CIESZY, ale …

sposób w jaki został on wywalczony już nieco mniej. Po wielkich mękach szczególnie w pierwszej połowie, szczypiorniści POLSKIEGO CUKRU-POMEZANII pokonali ostatecznie zakwalifikowany w ostatniej chwili do I Grupy I ligi zespół Świdnickiego Klubu Piłki Ręcznej.

Sobotni, inaugurujący sezon 2015/2016 mecz z ŚKPR Świdnica podopieczni Igora Stankiewicza zaczęli źle. Wprawdzie wynik meczu otworzył Łukasz Cieślak, a po bramce Leszka Michałowa w 6 minucie meczu nasz zespół przez kilkanaście sekund prowadził 2:1, to w kolejnych minutach nie było już tak różowo. Niewykorzystany przez Maluchnika rzut karny i cztery z rzędu bramki gości spowodowały po pierwszym kwadransie rywalizacji czterobramkową przewagę świdniczan. Przewaga przyjezdnych wprawdzie powoli topniała, ale utrzymywała się do 25 minuty meczu, kiedy to wyrównującą na 9:9. a pierwszą swoją bramę zdobył najmłodszy, bo dziewiętnastoletni zawodnik Polskiego Cukru, „użyczony” do Malborka z MMTS Kwidzyn – Kamil Nawrocki. Ostatnie 5 minut pierwszej połowy to rywalizacja na zasadzie „bramka za bramkę”. Do szatni z przewagą jednego trafienia 13:12 schodzili jednak szczypiorniści malborscy.
Po przerwie nasz zespół miał okazję do podwyższenia prowadzenia, ale rzut z siódmego metra „spudłował” Ł. Cielątkowski. Nie pudłował natomiast Kamil Nawrocki, który w 36 minucie meczu, w odstępie kilkunastu sekund udanymi rzutami z prawego skrzydła zdobył dwie bramki. Kolejną bramkę „dorzucił” Maciej Dawidowski i przewaga podopiecznych Igora Stankiewicza wzrosła w 36 minucie do czterech trafień (16:12). Wprawdzie przez niespełna cztery kolejne minuty meczu goście odrobili dwie bramki, to między 42 a 46 minutą trafiali na przemian Mateusz Wiak i Kamil Nawrocki a przewaga zespołu malborskiego w 48 minucie wynosiła już 6 bramek (20:14). W kolejnych minutach gościezmniejszyli swoją stratę do czterech trafień, ale między 54 a 57 minutą do bramki gości trafiali kolejno Szymon Nowaliński Mateusz Wiak i ponownie dwukrotnie Kamil Nawrocki co spowodowało ośmiobramkową przewagę zespołu malborskiego. Ostatnie minuty meczu należały jednak do gości, którzy zdobyli dwie bramki, aby ostatecznie przegrać malborska inaugurację sezonu różnicą sześciu bramek.
Dodać również trzeba, że ogromna zasługę w sześciobramkowym zwycięstwie malborczyków miał Radosław Kądziela, który wielokrotnie zaprezentował ogromne bramkarskie wyczucie oraz swoje doświadczenie i udanie interweniował przy wielu niebezpiecznych rzutach rywali.

POLSKI CUKIER-POMEZANIA – ŚKPR Świdnica 26:20 (13:12)
Polski Cukier-Pomezania: Kadziela, Sibiga, Kochański – Wiak – 9 bramek , Nawrocki – 7 , Cieślak – 3 , Dawidowski – 2 , Michałów – 2 , Nowaliński – 2 , Boneczko – 1 oraz Cielątkowski, Maluchnik i Jędryszek.
Kary: 4 minuty (Gryz i Michałów – po 2 min.) Rzuty karne: 1 / 3

ŚKPR Świdnica: Bajkiewicz, Wasilewicz, Olichwer – Piędziak – 7 bramek , Grochowski – 5 , Rogaczewski – 4 , Chaber – 3 , Dębowczyk -1 oraz Bieżyński, Kijek, Jarząbek i Czerwiński .
Kary: 4 minuty (Piędziak i Bieżyński – po 2 min) ; Rzuty karne: 3 / 3.
Przebieg meczu:

1-3' - 1:0
4-6' - 1:1(k) , 2:1 , 2:2 ;
7-9' - (k)--:-- , 2:3 ;
10-12' - 2:4 , 2:5 ;
13-15' - 2:6, 3:6, 3:7 ;
16-18' - (k)4:7,
19-21' - 5:7 ;
22-24' - 6:7, 6:8, 7:8, 8:8, 8:9 ;
25-27' - :9, 9:10, 10:10, 10:11 ;
28-30' - 11:11, 12:11, 12:12, 13:12 ;
----------------------------------------------

31-33' - ------------------
34-36' -
(k)--:-- , 14:12, 15:12,
37-39' - 16:12, 16:13 ;
40-42' - 16:14, 17:4 ;
43-45' - 18:14, 19:14 ;
46-48' - 20:14, 20:15, 20:16 ;
49-51' - 21:16 ;
52-54' - 21:17(k), 22:17, 22:18, 23:18, 24:18 ;
55-57' - 25:18, 26:18 ;
58-60' - 26:19, 26:20 .

Po syrenie końcowej trenerzy zespołów powiedzieli:
Igor Stankiewicz (Polski Cukier):

Krzysztof TEREBUN (ŚKPR Świdnica)



 


Zdjęcia ZWYCIĘSKA INAUGURACJA


Komentarze

Kibic

Kiedy gramy Puchar??

t.g.

Faktycznie! Przygotowując tą informację nie dopisałem tego wątku. Perwenis, miejmy nadzieję niebawem, może już w Kaliszu będzie mógł zagrać - jego wybity palec szybko dochodzi do pełnej sprawności. Na Duksztę trzeba będzie zaczekać nieco dłużej. Okazało sięe bowiem, że jedna z kości nadgarstka jest jednak pęknięta. Hanis natomiast ma tyle obowiązków służbowych, że mniej trenuje i tak jak wcześniej informowałem na parkiecie będzie obecny raczej sporadycznie.

MP

Warto dodać, że nie wystąpili w tym meczu Hanis i Dukszto, a Perwenis cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Życzmy szybkiego powrotu do zdrowia kontuzjowanym.

HANDBALL

Gratulacje z Poznania !!! Rzeczywiście początek byl nieobliczalny, a jak widzialem wynik z relacji LIVE to bylem zdumiony wynikiem i przewaga ŚWIDNICY na początku meczu. Tak trzymać Panowie !!!


Partnerzy | Kontakt